Zespół policystycznych jajników Wrocław (PCOS) -objawy, które pacjentki najczęściej ignorują
Zespół policystycznych jajników Wrocław (PCOS) – objawy, które pacjentki najczęściej ignorują (a potem żałują).
Zespół policystycznych jajników Wrocław (PCOS) rzadko zaczyna się od „wielkiego alarmu”. Częściej wchodzi do życia bocznymi drzwiami: jako wiecznie rozregulowany cykl, „taki mój trądzik”, włoski na brodzie, które niby da się wyrwać, albo zmęczenie, które łatwo zrzucić na tempo pracy. I właśnie dlatego zespół policystycznych jajników bywa odkładany miesiącami, a czasem latami. Problem w tym, że PCOS to nie tylko kwestia kosmetyczna i nie tylko temat zajścia w ciążę. To układ naczyń połączonych: hormony, owulacja, metabolizm, skóra, a często także samopoczucie. Jako ginekolog Wrocław widzę w gabinecie jeden powtarzalny scenariusz: pacjentka przychodzi dopiero wtedy, gdy „coś się wysypało”. A można wcześniej- przy pierwszych, cichych sygnałach.
PCOS Wrocław – co to właściwie jest i dlaczego objawy potrafią mylić?
PCOS (zespół policystycznych jajników) to zespół objawów, a nie jedna, prosta choroba. U części kobiet dominują zaburzenia owulacji, u innych objawy hiperandrogenizmu (trądzik, owłosienie, wypadanie włosów), u jeszcze innych-metabolizm i insulinooporność. Co ważne: można mieć PCOS i być szczupłą. Można też mieć „pęcherzyki w jajnikach” w USG i wcale nie mieć PCOS. Dlatego sensowna diagnostyka zawsze łączy wywiad, badanie, USG i badania laboratoryjne-dopiero całość daje obraz.
Objawy PCOS, które najczęściej są bagatelizowane
– Nieregularne miesiączki, skąpe krwawienia lub długie przerwy „bo zawsze tak miałam”
Jeśli cykle regularnie trwają powyżej 35 dni, jeśli miesiączka pojawia się „kiedy chce”, albo zdarzają się kilkumiesięczne przerwy- to nie jest cecha charakteru organizmu. To często sygnał, że owulacja nie pojawia się regularnie. A przewlekły brak owulacji bywa ważny nie tylko dla płodności, ale też dla zdrowia endometrium. W praktyce pacjentki przyzwyczajają się do nieregularności, bo „tak było od liceum”. I dopiero gdy pojawia się plan ciąży albo nasilają się dolegliwości, temat wraca z opóźnionym zapłonem.
– Trądzik „dorosły”, który nie chce odpuścić mimo pielęgnacji
Trądzik po 20.-30.roku życia, szczególnie w okolicy żuchwy, brody i szyi, często ma tło hormonalne. Jeśli do tego dochodzą zaburzenia cyklu lub przetłuszczanie skóry, warto pomyśleć o PCOS. To moment, gdy leczenie „od zewnątrz” przestaje wystarczać, bo przyczyna leży głębiej. W gabinecie często słyszę: „Przerobiłam kosmetyki, dermatologa, suplementy. Nic.” I dopiero po ułożeniu hormonów skóra zaczyna współpracować.
– Włoski na brodzie, wąsik, brzuch- a także przerzedzanie włosów na głowie
Hiperandrogenizm nie zawsze krzyczy. Czasem to parę twardszych włosków, które z czasem staje się „codziennym rytuałem pęsety”. Albo przeciwnie- włosy na głowie robią się coraz cieńsze, a przedziałek coraz szerszy. Jeśli do tego dochodzą nieregularne miesiączki, to zbyt częste połączenie, żeby je uznać za przypadek. I tak: to temat wrażliwy, ale w leczeniu jest miejsce na konkretne rozwiązania.
„Nie jem dużo, a tyję” albo „wszystko stoi w miejscu” – szczególnie w okolicach brzucha
PCOS często idzie w parze z insulinoopornością, choć nie zawsze. U części kobiet masa ciała rośnie mimo racjonalnego jedzenia, a największy problem pojawia się w okolicy talii. Pacjentki potrafią latami walczyć z wagą siłą woli, zamiast sprawdzić, czy organizm nie działa w trybie oszczędzania energii. Dobra diagnostyka metaboliczna w PCOS to nie moda-to sposób, by dobrać strategię, która wreszcie zaczyna działać.
Senność po posiłku, napady „wilczego głodu”, huśtawki energii
To jeden z częściej ignorowanych sygnałów. Pacjentki mówią: „Po obiedzie muszę mieć kawę”, „Jak nie zjem słodkiego, to mnie trzęsie”, „Wieczorem robię się nie do życia”. Przy PCOS takie objawy mogą sugerować problemy z gospodarką węglowodanową. A to z kolei wpływa na hormony i cykl. Krótko mówiąc: energia w ciągu dnia potrafi być świetnym wskaźnikiem tego, co dzieje się w tle.
Plamienia i „dziwne” krwawienia, które wracają
Jeśli miesiączki są rzadkie, a zamiast nich pojawiają się plamienia-albo krwawienia o nietypowym charakterze-nie warto tego zamiatać pod dywan. W PCOS endometrium może reagować inaczej, zwłaszcza przy dłuższych przerwach w cyklu. To objaw, który wymaga oceny ginekologicznej i USG, a czasem szerszej diagnostyki.
Kiedy zgłosić się do ginekologa? Prosty próg decyzyjny (PCOS Wrocław)
Jeśli przez kilka miesięcy widzisz którykolwiek z tych schematów: cykle powyżej 35 dni, przerwy kilkumiesięczne, narastający trądzik hormonalny, twardsze owłosienie lub przerzedzanie włosów, trudności z masą ciała, huśtawki energii po jedzeniu- to jest dobry moment, żeby nie czekać. Konsultacja nie oznacza od razu leczenia „na lata”. Oznacza diagnozę i plan. Czasem wystarczy uporządkować 2-3 elementy, żeby organizm wrócił na sensowne tory.
Co zwykle sprawdzam w gabinecie, gdy podejrzewamy zespół policystycznych jajników Wrocław:
- szczegółowy wywiad o cyklu,
- objawach skórnych i metabolizmie;
- badanie ginekologiczne i USG przezpochwowe;
- badania hormonalne dobrane do objawów (m.in.androgeny, prolaktyna, tarczyca) ;
- ocena w kierunku zaburzeń gospodarki węglowodanowej, jeśli są wskazania;
- ustalenie celu leczenia- cykl, skóra, płodność, samopoczucie
Gabinet ginekologiczny dr Artur Kłósek – jak mogę pomóc?
Jeśli podejrzewasz, że PCOS może dotyczyć Ciebie, warto zrobić to dobrze od początku: bez zgadywania, bez przypadkowych suplementów i bez obiecywania sobie, że „od stycznia się ogarnę”. W moim gabinecie we Wrocławiu prowadzę diagnostykę tak, byś dostała jasną odpowiedź: czy to PCOS, co dominuje w Twoim obrazie (hormony, skóra, metabolizm, cykl) i jakie są najlepsze kroki w Twojej sytuacji. Jeśli wpisujesz w wyszukiwarkę ginekolog Wrocław, PCOS Wrocław lub zespół policystycznych jajników Wrocław – zapraszam na konsultację. Celem jest prosta rzecz: odzyskać kontrolę nad cyklem i codziennym funkcjonowaniem, zamiast przyzwyczajać się do objawów, które da się leczyć.